• Polski
  • English
  • Skontaktuj się z nami !
    Skontaktuj się z nami !
    Get in touch !
  • Maritime Firearms Competency Certificate
    Maritime Firearms Competency Certificate
  • Maritime Tactical Casualty Care Training
    Maritime Tactical Casualty Care Training
  • Vessel Security
    Vessel Security
  • Firefighting Training
    Firefighting Training
  • "Caret periculo, qui etiam cum est tutus, cavet"
    Publilius Syrus

Obszar działań

Nasza firma od ponad 10 lat realizuje z powodzeniem następujące działania w sektorze bezpieczeństwa morskiego:

– ochrona statków i jednostek pływających w czasie przejścia przez HRA

– opracowanie systemów bezpieczeństwa, planów ochrony i procedur związanych z ochroną

– szkolenie i weryfikacja personelu taktycznego

– szkolenie marynarzy z zakresu bezpieczeństwa oraz STCW

– przygotowywanie marynarzy do przejścia przez HRA

– próby efektywności istniejących systemów ochrony

W roku 2008 nastąpił rozwój i zainteresowanie bezpieczeństwem morskim. Choć sektor maritime security od momentu wprowadzenia kodeksu ISPS w 2002 roku zyskał w transporcie morskim na znaczeniu to jednak prawdziwy jego rozkwit jest związany z niepokojącym wzrostem aktywności pirackiej w rejonie Rogu Afryki. Jeszcze nigdy zagrożenia asymetryczne nie stanowiły tak poważnego problemu dla transportu morskiego. Choć piractwo w Rogu Afryki było znane od bardzo dawna to jednak nigdy wcześniej piraci nie operowali na taką skalę w oparciu o modus operandi polegającym na uprowadzeniu statku wraz z załogą i ich wielomiesięcznym przetrzymywaniu dla okupu. Tego rodzaju zagrożenie „przerosło” samych marynarzy. Początkowo obawiano się, że obecność broni na pokładzie do ochrony statków i załóg może powodować eskalacje przemocy ze strony piratów. W opinii znacznej części ekspertów nie ma innej możliwości obrony przed uzbrojonymi w broń piratami jak użycie środków równoważnych lub przynajmniej porównywalnych do tych, którymi dysponują piraci. Oczywiście można przywołać przykład Davida i Goliata, chociaż można odnieść wrażenie, że to właśnie piraci mogą być przysłowiowym Davidem, atakując wielkie stalowe mierzące czasem kilkaset metrów statki z wykorzystaniem swoich małych plastikowych lub drewnianych skiffów.

W hipotetycznym przypadku kolizji stalowego kolosa z 6 metrowym skiffem najprawdopodobniej gdyby nie wachta pełniona na statku nikt nawet nie odczułby druzgocącego i śmiertelnego uderzenia. Piraci niczym David, który strzałem ze swojej procy powalił uzbrojonego i dobrze zabezpieczonego Goliata potrafią zatrzymać wielką stalową bryłę statku i uprowadzić go wraz z przestraszoną załogą. Do zatrzymania i pokonania wielkiego stalowego Goliata nie używają procy a karabinków automatycznych i wyrzutni RPG. Stosowanie dotychczasowych środków ochrony i obrony statków nie dawało 100 % gwarancji uniknięcia uprowadzenia statku i załogi. Panaceum na piractwo nie stała się także Cytadela, jak wielu myślało. Potrzeba równowagi taktycznej spowodowała rozwój sektora prywatnych usług bezpieczeństwa. Na lądzie sektor ten powstał wcześniej i miał się bardzo dobrze w czasie działań w Iraku i Afganistanie gdzie wyrosły komercyjne firmy dostarczające usługi bezpieczeństwa Private Military Company – PMC. Wariant ochrony obiektów i ludzi przed atakami terrorystów czy zwykłych bandytów na lądzie przez PMC był słuszny i skuteczny. Ataki w rejonie Rogu Afryki wymusiły otwarcie rynku usług uzbrojonej ochrony dla Private Maritime Security Company – PMSC. Rynek usług ochrony realizowany przez prywatnych dostawców usług bezpieczeństwa „wypłynął na morze”. W 2011 roku 1/3 statków pływających w rejonie Rogu Afryki wykorzystywała już uzbrojone zespoły bezpieczeństwa dla ochrony swoich statków. Szacuje się, że pod koniec 2012 roku około 70 % statków pływających we wspomnianym rejonie wykorzystywało uzbrojoną ochronę[1]. Powstała nowa profesja – uzbrojonych ochroniarzy chroniących statki – operatorów bezpieczeństwa morskiego (marsec operator). Termin ten powstał przez analogię z operatorami sił specjalnych. Początkowo profesja ta zdominowana była właśnie przez byłych operatorów sił specjalnych.

W 2012 roku istniało już 140 firm świadczących tego typu usługi, a zatrudniały one 2700 operatorów.

Choć szacuje się że liczba ataków terrorystycznych na obiekty transportu morskiego i infrastruktury portowej stanowi 2 % globalnych ataków terrorystycznych na świecie ich zagrożenie dla gospodarki światowej jest bardzo poważne gdyż obiekty te są podatne na zagrożenia asymetryczne.